Śmigłowce EC-135 LPR-u

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
Nowe posty

  • Jacek Waszczuk
    rozpoczął temat Śmigłowce EC-135 LPR-u

    Śmigłowce EC-135 LPR-u

    Śmigłowce EC-135 Lotniczego Pogotowia Ratunkowego

    Przykład przetargu na kupno śmigłowców dla LPR-u może być w naszej rzeczywistości potraktowany jako modelowy. Może nie w kontekście toczących się w między czasie spraw sądowych lecz konsekwentnego dążenia do celu. Pierwszym nowoczesnym śmigłowcem kupionym dla LPR-u był Augusta A-109E Power o rejestracji SP-HXA, producent liczył iż przetarg wyłoni ten typ śmigłowca jako podstawową maszynę dla naszych służb ratowniczych. Realnie użytkowanie śmigłowca prawdopodobnie przyczyniło się do jego porażki. Zakup w 2005 roku pozwolił na zebranie doświadczeń w użytkowaniu nowoczesnego sprzętu w tej roli. Ustalenie priorytetów co jest ważne a co najważniejsze. Liczyła się tutaj odpowiednio skonfigurowana i pojemna kabina jak i własności lotne z uwzględnieniem prędkości przelotowej. Na bazie tych doświadczeń powstał pakiet wymagań według których więcej punktów zdobył zachodnioeuropejski śmigłowiec EC-135 w wersji P2+. Decyzja była dla konkurentów na tyle kontrowersyjna iż po ogłoszeniu wyników odbyło się jedenaście spraw sądowych zakończonych oddaleniem zarzutów i uznaniem przetargu za prawomocny.

    Zamówienie obejmowało 23 maszyny w celu obsadzenia 17 baz na terenie całego kraj. Większa liczba śmigłowców ma zapewniać to by każda z maszyn przechodząca przegląd czy naprawy miała swojego zastępcę

    6 września 2009 roku zarejestrowano pierwszy śmigłowiec EC-135P2+ w barwach LPR-u, i 10 września miała miejsce pierwsza prezentacja. Docelowo śmigłowiec trafił do bazy w Warszawie. Ostatnie maszyny z tego zamówienia przyleciały do Polski 15 grudnia 2010 i jeszcze w tym samym roku otrzymały rejestracje.

    Za sprawą Eurocopterów zdecydowanie wzrósł poziom świadczonych usług. Maszyny w porównaniu z dużo starszymi Mi-2 plus stanowią nową jakość. Lepsze wyposażenie kabiny medycznej z defibrylatorem, urządzeniem monitorującym które umożliwia transfer i zapis funkcji życiowych bezpośrednio do szpitala czy inkubator. Przeprojektowano drzwi tylne i boczne by zapewnić jak najlepszy dostęp dzięki czemu polska wersja śmigłowca posiada największe drzwi.

    Wątek nie dotyczy ściśle EC-135 lecz tych konkretnych maszyn EC-135P2 używanych w LPR. Stąd też lista w zestawieniu reg. oraz numer seryjny

    SP-HXB 0815
    SP-HXC 0840
    SP_HXD 0842
    SP-HXE 0855
    SP-HXF 0861
    SP-HXG 0865
    SP-HXH 0889
    SP-HXI 0892
    SP-HXK 0894
    SP-HXL 0898
    SP-HXM 0903
    SP-HXN 0907
    SP-HXO 0918
    SP-HXP 0921
    SP-HXR 0925
    SP-HXS 0929
    SP-HXT 0932
    SP-HXU 0936
    SP-HXV 0939
    SP-HXW 0943
    SP-HXX 0947
    SP-HXY 0951
    SP-HXZ 0953

    Logo malowane na śmigłowcach



    oraz śmigłowce

    SP-HXB (Gryniek)


    SP-HXC (Sebastian_s)


    SP-HXD (Aussie)


    SP-HXE (Kristof)


    SP-HXF (Sebastian Szatyłowicz)


    SP-HXG (andrzejsulich)


    SP-HXH (Gryniek)


    SP-HXI (Gryniek)


    SP-HXK mój


    SP-HXL (Wojtek Zaremba)



    SP-HXM (Kristof)


    SP-HXN (Wojtek Zaremba)


    SP-HXP (Kristof)


    SP-HXV Bielu


    SP-HXW (Kristof)


    SP-HXX (Jarek K)
    Ostatnio edytowany przez Jacek Waszczuk; [ARG:4 UNDEFINED].

  • Mariusz Małecki
    odpowiedział(a)
    Za to dolot (co jest ważniejsze) jest na pełnej prędkości a co do gruntu...
    Piloci wtedy zamiast robić dobrze kierowcom często robiliby dobrze sobie i tarasowali śmiglakiem drogę zamiast siadać w polu. Takie realia. Ja już pomijam, że "Włoch" mógły wykorzystać więcej mocy z takiego samego silnika (nie ogranicza go przekładnia).

    Zostaw komentarz:


  • Jacek Waszczuk
    odpowiedział(a)
    Niestety nie ma złotego środka, włoski konkurent teoretycznie szybszy po lądowaniu w terenie przygodnym powinien wracać z wysuniętym podwoziem (procedura zabrania chowania podwozie po lądowaniu na gruncie, przynajmniej tak było podczas przetarfu, wtedy odpada element większej prędkości)

    Zostaw komentarz:


  • Mariusz Małecki
    odpowiedział(a)
    Do tego śmiglaka zapakowali sprzętu medycznego jakby to był mały szpital a do tego dołożyli mu radar pogodowy wykorzystywany przez przeciętną załogę z dwa razy do roku. Na zachodzie te śmigłowce są o wiele lżejsze. Skutkuje to ograniczeniami w zasięgu lub (przy pełnym zatankowaniu) kłopotem przy lotach ratowniczych w pobliżu bazy. Szczególnie wyłazi to przy pacjencie o wadze małego morsika. Do tego gdyby chcieć startować i lądować w pełnej zgodzie z procedurami to średnia szybkość na bliskich dystansach wychodzi taka jak z Mi-2...
    Ma ten śmiglak swoje plusy, ale w porównaniu z włoską konkurencją przegrywa w mobilności i szybkości.

    Zostaw komentarz:


  • Marauder
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Sebastian Szatyłowicz Zobacz posta
    Chodziło o oświetlenie do lądowania. Samo oświetlenie nie waży dużo, ale transformatory troszkę ważą.
    Oświetlenie diodowe do lądowania jest niewielkich rozmiarów z tego co pamiętam o mocy 450W? (ale mogę się mylić) a współczesne zminiaturyzowane transformatory ważą naprawdę niewiele.
    Problem z nadwagą raczej leży gdzie indziej.

    Przy okazji dwa artykuły o EC-135 z zaprzyjaźnionego portalu.
    http://www.aviation.net.pl/index.php...d=239&Itemid=2
    http://www.aviation.net.pl/index.php...&ac=0&Itemid=2

    Zostaw komentarz:


  • Sebastian Szatyłowicz
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Marauder Zobacz posta
    Zdjęcie oświetlenia gdzie? W kokpicie czy w kabinie ratowniczej. Zazwyczaj oświetlenie diodowe jest lżejsze niż tradycyjne lampy żarowe.
    Chodziło o oświetlenie do lądowania. Samo oświetlenie nie waży dużo, ale transformatory troszkę ważą.

    Zostaw komentarz:


  • Marauder
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Mariusz Małecki Zobacz posta
    Chyba nawet nie wiesz jakie są ograniczenia w związku z ich nadmierną masą. Pewne wcześniejsze założenia nie mogą być w pełni realizowane lub jest to utrudnione. Nadmierna masa to wynik niekompetencji przy ich zamawianiu. Ktoś chciał zrobić z tego mercedesa i przedobrzył. Tak wyposażone śmiglaki nie latają nawet na zachodzie. Do tego konstrukcja przekładni głównej nie pozwala na pełne wykorzystanie mocy silników i są one zdławione.

    Nasze śmigła nie mogą latać na bliskie misje z pełnym zatankowaniem. Promień działania z jednej bazy jest przez to ograniczony. Jeżeli lot ma być na dalszy zasięg to trzeba je dotankować. To wszystko skutek nadmiernej masy i "przeładowania" sprzętem przy zamawianiu.
    Mariusz, jakie wyposażenie masz na myśli medyczne czy awionika?

    Zamieszczone przez Sebastian Szatyłowicz Zobacz posta
    Coś o tym słyszałem. Na przykład samo zdjęcie oświetlenia LED i zastąpienie go tradycyjnym ma przynieść 15kg.
    Zdjęcie oświetlenia gdzie? W kokpicie czy w kabinie ratowniczej. Zazwyczaj oświetlenie diodowe jest lżejsze niż tradycyjne lampy żarowe.

    Zostaw komentarz:


  • andrew23
    odpowiedział(a)
    Duży artykuł o kwestiach poruszanych przez Mariusza był w "Skrzydlatej Polsce" 4/2012.
    Zainteresowani mogą więc tam zaglądnąć, poniżej link do krótkiego omówienia zawartości tego artykułu:
    http://www.altair.com.pl/magazines/a...rticle_id=3756

    Zostaw komentarz:


  • Sebastian Szatyłowicz
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Mariusz Małecki Zobacz posta
    ... Teraz będzie można wziąć się za modernizację śmiglaków i na początku mają one być odchudzone ...
    Coś o tym słyszałem. Na przykład samo zdjęcie oświetlenia LED i zastąpienie go tradycyjnym ma przynieść 15kg.

    Zostaw komentarz:


  • Mariusz Małecki
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Marauder Zobacz posta
    Nie wiem dlaczego taki zadowolony jesteś. Że trzeba będzie z własnej kieszeni kasę wyłożyć?
    Jestem zadowolony, bo śmiglaki będą bardziej przystosowane do swoich zadań. Chyba nawet nie wiesz jakie są ograniczenia w związku z ich nadmierną masą. Pewne wcześniejsze założenia nie mogą być w pełni realizowane lub jest to utrudnione. Nadmierna masa to wynik niekompetencji przy ich zamawianiu. Ktoś chciał zrobić z tego mercedesa i przedobrzył. Tak wyposażone śmiglaki nie latają nawet na zachodzie. Do tego konstrukcja przekładni głównej nie pozwala na pełne wykorzystanie mocy silników i są one zdławione.

    Nasze śmigła nie mogą latać na bliskie misje z pełnym zatankowaniem. Promień działania z jednej bazy jest przez to ograniczony. Jeżeli lot ma być na dalszy zasięg to trzeba je dotankować. To wszystko skutek nadmiernej masy i "przeładowania" sprzętem przy zamawianiu.

    Zostaw komentarz:


  • ptr40
    odpowiedział(a)
    Poza LPRem nie mamy bazy logistycznej gdzie możliwe byłoby przeprowadzenie takich prac więc myślę że skończy się na gadaniu

    Zostaw komentarz:


  • Marauder
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Mariusz Małecki Zobacz posta
    Na całe szczęście gwarancja się kończy. Teraz będzie można wziąć się za modernizację śmiglaków i na początku mają one być odchudzone. Czemu? Sporo by o tym pisać. Tak na początek to mocno ogranicza to ich możliwości logistyczno-zasięgowe.
    Nie wiem dlaczego taki zadowolony jesteś. Że trzeba będzie z własnej kieszeni kasę wyłożyć? A czego niby śmiglaki miałyby się pozbyć? Jeszcze się okaże że ani gwarancji ani żadnej modernizacji nie będzie.

    Zostaw komentarz:


  • Mariusz Małecki
    odpowiedział(a)
    Na całe szczęście gwarancja się kończy. Teraz będzie można wziąć się za modernizację śmiglaków i na początku mają one być odchudzone. Czemu? Sporo by o tym pisać. Tak na początek to mocno ogranicza to ich możliwości logistyczno-zasięgowe.

    Zostaw komentarz:


  • Marauder
    odpowiedział(a)
    Jakiś czas temu pojawiła się informacja o szybszym zużywaniu silników w EC-135 LPR. Dyskutowaliśmy również w tym wątku na ten temat. Ustalono że na wlotach do silników, powinny być zamontowane filtry. Wyjaśnienie i rozwiązanie problemu w poniższym tekście. Szkoda tylko że już kolejno poszczególnym śmigłowcom kończy się gwarancja producenta

    "W okolicznościowym oświadczeniu przedstawiciele Eurocoptera poinformowali, że cała flota sanitarnych EC135 wylatała już 20 tys. h, notując 95-procentowy wskaźnik sprawności. Jednocześnie podali, że producent zapewnia najkrótszy w Europie czas reakcji na zgłoszoną usterkę, zaś czas jej usunięcia nie przekracza 12 h. Czas między otrzymaniem zgłoszenia a podjęciem akcji skrócono do 4 minut. Jednocześnie – w porównaniu do starszych Mi-2 – uzyskano możliwość prowadzenia akcji w nocy.

    Dane te odnoszą się do okresu obowiązywania gwarancji, który minął już dla części ze śmigłowców. Za ich obsługę odpowiadają teraz służby techniczne LPR. Jednocześnie poinformowano o rozwiązaniu przyczyn szybszego niż zakładano zużywania się silników.

    Powodem był brak wymaganych przez producenta filtrów wlotów powietrza silników chroniących przed zasysaniem pyłów i twardych obiektów w czasie startów i lądowań na słabo przygotowanych lądowiskach. Eurocopter zainstalował je na własny koszt.

    Oprócz 17 stałych baz śmigłowców sanitarnych, LPR może wysyłać swoje maszyny na ok. sto lądowisk przyszpitanych (z reguły betonowych) oraz do ok. tysiąca miejsc, z których przy udziale straży pożarnej można operować zarówno w dzień, jak i w nocy"

    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=8932

    Zostaw komentarz:


  • Xon
    odpowiedział(a)
    Dwie Mewy są na EPBC, jedna nielot przy bramie LPR a druga stała i stała w okolicy hangaru 5 i kilka tygodni temu zniknęła. Oczywiście obie LPR.

    Zostaw komentarz:

Pracuję...
X