Heinkell He-177

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
Nowe posty

  • Heinkell He-177

    HEINKELL He-177 GREIF (GREIF – Gryf) Ciężki samolot bombowy skonstruowany na zamówieni Luftwaffe. Standardem w Niemczech było iż samoloty bombowe otrzymywały napęd dwusilnikowy. Róznica polegała tylko na macy silników i gabarytach samolotów. Ponieważ He-177 miał cechować się sporymi rozmiarami i masą zaprojektowano go z odpowiednio mocnymi silnikami. Realnie w Niemczech nie istniały silniki lotnicze tak dużej mocy. By nie przeprojektowywać całego układu na samolot czterosilnikowy, co wiązało by się z odroczeniem projektu na pewien czas ustalono że szybciej będzie stworzyć odpowiednio mocny silnik i najszybszym rozwiązaniem było połączenie dwóch sprawnie działających silników w jeden nowy 24 cylindrowy silnik dużej mocy. Lecz konstruktor prowadzący samolotu inż. Siegfried Günter nie tylko tym się martwił. Odgórnie narzucono by samolot mógł wykonywać naloty bombowe z lotu nurkowego, co przy tak dużej konstrukcji samolotu było nie lada komplikacją. Należało przeprojektować maszynę, dodać hamulce aerodynamiczne na skrzydłach itp. Prototyp Greifa oblatał 19 września 1939 inż. Francke na lotnisku przyfabrycznym. Od początku dawały o sobie znać niedomagania silników. Konstruktorzy nie potrafili rozwiązać problemów związanych z połączeniem dwóch jednostek napędowych w jeden silnik. Początkowe kłopoty z poprawnym chłodzeniem do pewnego stopnia udało się załagodzić choć do końca eksploatacji zdarzały się pożary silników. Kłopoty sprawiała też niezawodność i dość wysoka awaryjność zespołów. Po fakcie okazało się iż zdecydowanie szybszym i pewniejszym rozwiązaniem było by od początku opracowanie samolotu w klasycznym układzie czterosilnikowym z czterema oddzielnymi gondolami silnikowymi i czterema śmigłami. Tymczasem nie do końca pewny samolot wszedł do produkcji w wersji próbnej He-177A-0 i w wersji seryjnej He-177A-1. Pierwsze próby samolotu w warunkach bojowych miały miejsce w KG-40 (40 Pułk Bombowy) w sierpniu 1941 roku. Podczas realnej eksploatacji wyszły wady samolotu glównie duża awaryjność. Więcej maszyn stało na lotniskach polowych w remontach niż było dostępnych do lotu. Lecz niezaprzeczalne zalety samolotu czyli duży udźwig i duży zasięg wymuszał dalszą produkcję z naciskiem na poprawianie usterek. W 1943 roku zapadały już decyzje by wszystkie zbudowane He-177 ze złomować ze względu na duże zużycie paliwa, ale w ich miejsce nie było następnych, dlatego maszyn pozostawały w użyciu. He-177 używano między innymi do zaopatrywania okrążonej armii pod Stalingradem. Bombardowano Anglię podczas nalotów odwetowych a także He-177 weszły do użycia jako nosiciele pocisków kierowanych Hs-293 używanych przeciwko flocie alianckiej. Jeden z samolotów szykowano już do zrzucenia pierwszej niemieckiej bomby atomowej. Mimo iż produkcja He-177 trwała do października 1944 roku i zakończyła się zbudowaniem 1169 egzemplarzy samolot nigdy nie wyzbył się wad wrodzonych. Przegrzewających się silników, zbyt dużej awaryjności i zbyt dużego zużycia paliwa które ograniczało zasięg. Częściowym rozwiązaniem miało być opracowanie wersji czterosilnikowej He-177B ale rozwój samolotu poszedł inną drogą. Powstała koncepcja znacznie poprawionego bombowca He-277, wyposażonego w cztery niezależne silniki, pozbawionego największych wad Greifa. Lecz prace nad tym samolotem powierzono austriackiej filii zakładów. Zbudowano 4 prototypy bazując na samolotach He-177, dlatego zostały oblatane jako He-177B Teoretycznie nowy samolot miał zapewnić zasięg 6250 km z 2000 kg bomb co dawało by nadzieje na bombardowania strategiczne rosyjskich fabryk w rejonie Uralu oraz bombardowania całego tereny Wielkiej Brytanii. Dzieki czemu musiało by się zmienić rozmieszczenie jednostek myśliwskich RAF i Rosyjskich, wtedy nagle odsapnęła by obrona przeciwlotnicza Rzeszy. Lecz 3 lipca 1944 roku zapadła odgórna decyzja o definitywnym zaprzestaniu prac nad bombowcem strategicznym i przeniesieniu zwolnionych mocy produkcyjnych do produkcji myśliwców. Planowano także by samolot produkowany w okupowanych zakładach francuskich lecz otwarcie II frontu i wyparcie wojsk niemieckich z Francji przesądziło sprawę.

    KONSTRUKCJA metalowa, na skrzydłach lotki i klapy Fowlera, podwozie chowane w locie, golenia główne dwukołowe oraz koło ogonowe

    NAPĘD WERSJA He-177A-1 dwa silniki rzędowe chłodzone cieczą 24 cylindrowe Daimler Benz DB-606 o mocy po 2700 kM, śmigła czterołopatowe

    WERSJA He-177A-5 dwa silnik rzędowe chłodzone cieczą 24 cylindrowe Daimler Benz DB-610 o mocy po 3100 kM

    UZBROJENIE WERSJA He-177A-1 ruchomy kaem MG-81J kal. 7,92 mm w przedzie kadłuba,
    działko MG-FF kal. 20 mm, zdwojony kaem MG-81Z kal. 7,92 mm w gondoli podkadłubowej, kaem MG-131 kal. 13 mm w zdalnie sterowanej wieżyczce na kadłubie, kaem MG-131 kal. 13 mm w wieżyczce ogonowej oraz 2000-6000 kg bomb,
    między innymi 2 bomby FX-1400 Fritz X lub Hs-293 lub 2 torpedy LT-50 lub miny morskie LMA III

    WERSJA He-177A-5 maksymalnie do 7200 kG bomb

    DANE WERSJA He-177A-1/He-177A-5
    rozpiętość m 31,44 / 31,44
    długość m 19,4 / 22,00
    wysokość m 6,39 / 6,39
    powierzchnia nośna m2 102 / 102
    masa własna kg 15972 / 16900
    masa całkowita kg 29762 / 31000
    prędkość maks km/h 510 / 488
    na wysokości m 6000 / 6100
    prędkość przelotowa km/h 430 / 340(472?)
    wznoszenie min -/ 10
    na wysokość m -/ 3000
    wznoszenie m/sek -/ 3,17
    pułap praktyczny m 7000 / 8000
    zasięg maksymalny km 5600 / 5500



    Grzbietowa wieżyczka strzelecka w He-177A-5


    Duże zdjęcie He-177A-5 testowanego po wojnie przez Brytyjczyków
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f7/He_177_A-5.jpg
    Ostatnio edytowany przez Jacek Waszczuk; [ARG:4 UNDEFINED].
    Pozdrawiam
    Jacek

    Moje AIRPLANE-PICTURES.NET


  • #2
    Przez sześćdziesiąt lat ziemia na terenach przyległych do wsi Skiwy Duże koło Siemiatycz kryła części ciężkiego samolotu bombowego Heinkel HE-177A-3 z czasów II Wojny Światowej. Samolot po ponad pół wieku wydobyto 13 Listopada 2004 i do chwili obecnej leży jako złom w garażu u księdza w Drohiczynie.


    W roku 1942 czterosilnikowy samolot o numerze fabrycznym 3068513 opuścił zakłady Arado w Niemczech. Maszyna była wyposażona w silniki Daimler-Benz DB 610. Samolot stacjonował w Proweheren w Prusach Wschodnich i należał do II./KG1”Hindneburg”.


    Dnia 16 Czerwca 1944roku celem ataku był węzeł kolejowy z Wielkie Łuki. W czasie powrotu po wykonaniu zadania na samolot napadły dwa rosyjskie myśliwce. Nikt z załogi Heinkel HE-177A-3 nie przeżył. Z relacji świadków wynika iż dwie osoby z załogi próbowały ratować się skokiem ze spadochronem, ale oni niestety również ponieśli śmierć.


    Obecnie Heinkel znajduje się w posiadaniu księdza w Drohiczynie, który niestety nie wyraża woli przekazania unikalnego zabytku do żadnego z polskich muzeów. Smutnym faktem jest to, że na Podlasiu samolot niepotrzebnie niszczeje a nigdzie więcej nie ma zachowanego całego podwozia od tego typu samolotu.

    Przy wydobywaniu samolotu obecny był mój kolega Wojtek Zaremba




    Ostatnio edytowany przez Jacek Waszczuk; [ARG:4 UNDEFINED].
    Moje Airplane-Pictures

    Komentarz


    • #3
      Ciekawostka, do dziś nie zachował się żaden kompletny samolot He-177. Ponieważ Wojtek nie jest u nas zalogowany, pozwolę sobie dołączyć jeszcze jedno zdjęcie Wojtka. Na zdjęciu zmagazynowane szczątki samolotu, oraz link w miejscowej gazecie dotyczący samolotu

      link
      Załączone pliki
      Ostatnio edytowany przez Jacek Waszczuk; [ARG:4 UNDEFINED].
      Pozdrawiam
      Jacek

      Moje AIRPLANE-PICTURES.NET

      Komentarz


      • #4
        Jeśli chodzi o stworzenie jednego 24 cylindrowego silnika , to z tego co wiem wymusiła to jedna z konwencji która zabraniała niemco posiadanie wielosilnikowych bombowców dalekiego zasięgu.Nie jestem pewny , ale chyba w muzeum w Krakowie można obejrzeć jeden z egzemplarzy tego silnika...robi wrażenie

        Komentarz


        • #5
          Marcin ale w Krakowie nie mają tego silnika

          http://www.muzeumlotnictwa.pl/zbiory.php?zb=7

          Musiałeś go widzieć w innym miejscu
          Pozdrawiam
          Jacek

          Moje AIRPLANE-PICTURES.NET

          Komentarz


          • #6
            kurcze dalbym sobie rękę uciąć...

            Komentarz


            • #7
              Może podczas wizyty w niemczech


              Daimler Benz DB-610
              Ostatnio edytowany przez Jacek Waszczuk; [ARG:4 UNDEFINED].
              Pozdrawiam
              Jacek

              Moje AIRPLANE-PICTURES.NET

              Komentarz


              • #8
                Sebastian w jaki sposób szczątki Gryfa znalazły się w posiadaniu wielebnego? I dlaczego nie chce przekazać do odpowiedniej instytucji tego wykopaliska? Chyba ktoś powinien mu przemówić do rozumu! ;-)
                Pozdrawiam
                Adam

                Komentarz


                • #9
                  Zamieszczone przez Marauder Zobacz posta
                  Sebastian w jaki sposób szczątki Gryfa znalazły się w posiadaniu wielebnego? I dlaczego nie chce przekazać do odpowiedniej instytucji tego wykopaliska? Chyba ktoś powinien mu przemówić do rozumu! ;-)
                  Właśnie napisałem ten tekst aby więcej osób się tym zainteresowało, i może zaczęło działać w tej sprawie. Z tego co wiem to ludzie z muzeum w Krakowie i Warszawie byli już u księdza ale nic to nie dało. Kiedyś jak samolot był wydobywany to postanowiono dać go do najbliższego muzeum, a pech chciał że było to muzeum kościelne:/
                  Moje Airplane-Pictures

                  Komentarz


                  • #10
                    To mój ostatni filmik na YouTube właśnie o Heinklu He 177
                    http://www.youtube.com/watch?v=2bObu...e=channel_page
                    Ostatnio edytowany przez igorks; [ARG:4 UNDEFINED].

                    Komentarz


                    • #11
                      Sporo ciekawych zdjęć, dzięki
                      Pozdrawiam
                      Jacek

                      Moje AIRPLANE-PICTURES.NET

                      Komentarz


                      • #12
                        Zamieszczone przez Sebastian Szatyłowicz Zobacz posta

                        W roku 1942 czterosilnikowy samolot o numerze fabrycznym 3068513 opuścił zakłady Arado w Niemczech. Maszyna była wyposażona w silniki Daimler-Benz DB 610. Samolot stacjonował w Proweheren w Prusach Wschodnich i należał do II./KG1”Hindneburg”.
                        Nie było samolotu He 177 o numerze W.Nr 30685 1 3

                        Gerat Nr ...8-177.210-06 to numer katalogowy danej części w tym przypadku lewej goleni głównego podwozia.

                        Werk Nr. .... 30685 1 3 numer seryjny danej części ( goleni )

                        Hersteller .. dqw to kod producenta Christian Mansfeld, Maschinenfabrik , Leipzig

                        Komentarz

                        Pracuję...
                        X