Lotnictwo Straży Granicznej

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
Nowe posty

  • Lotnictwo Straży Granicznej

    Straż Graniczna jest pierwszą polską formacją bezpieczeństwa, która użytkować będzie nowoczesny, a jednocześnie niezwykle tani w eksploatacji lotniczy system obserwacyjno-rozpoznawczy.

    Składać się on będzie z dwumiejscowych motoszybowców Stemme ASP S15 i wyspecjalizowanej aparatury optoelektronicznej, zdolnej w dzień i w nocy rejestrować i przekazywać zarejestrowane obrazy na ziemię do stacji bazowej w czasie zbliżonym do rzeczywistego.

    8 października 2014 w gmachu Komendy Głównej Straży Granicznej w Warszawie podpisany został z polsko-niemieckim konsorcjum kontrakt na dostawę 2 specjalnie wyposażonych w dedykowane systemy optoelektroniczne (spółki AEC Air Support) motoszybowców Stemme ASP S15. Umowa obejmuje także szkolenie załóg Lotniczego Oddziału Straży Granicznej, a także wsparcie techniczne ich użytkowania. Motoszybowce Stemme operować mają z dwóch baz Straży Granicznej, patrolując z południa i z północy nasze wschodnie granice podczas długich – ponad 20-godzinnych – i bardzo cichych lotów na dużej wysokości. Już teraz ich przyszłe załogi rozpoczynają szkolenie w RFN w bazie Strauberg pod Berlinem.

    Komendanci Straży Granicznej – generałowie Dominik Tracz i Marek Borkowski deklarują, że cały system osiągnie zdolność operacyjną już podczas przyszłorocznego święta tej formacji – 16 maja 2015. Dostawca – międzynarodowe konsorcjum polsko-niemieckie zobowiązało się do dotrzymania tego terminu. Jest to niezwykle ważne, ponieważ zakup dwóch nowych statków powietrznych do arsenału Straży Granicznej został sfinansowany za pomocą części dużego pakietu Funduszu Granic Zewnętrznych Unii na lata 2014-2015, o wysokości 92 mln zł. Jego ważność upływa w czerwcu 2015. Należało więc zrobić wszystko, ab y właściwie wykorzystać te pieniądze.

    Lekkie motoszybowce obserwacyjno-rozpoznawcze, pilotowane, jak i bezzalogowe, operujące na różnych pułapach są najnowszym i najbardziej zaawansowanym technologicznie europejskim rozwiązaniem, które zostanie użyte do ochrony granic Unii Europejskiej. Do tej pory na zlecenie NATO zadania patrolowe i rozpoznawcze przy użyciu motoszybowców Stemme wykonywały w misjach specjalnych załogi holenderskie. Niemcy i Polacy inicjują w skali całego kontynentu nowego rodzaju działania na rewolucyjnych statkach powietrznych.

    Ponieważ Unia czeka dopiero na przepisy umożliwiające loty bezzałogowych statków łatających w kontrolowanej przestrzeni powietrznej nad Europą – Stemme na razie pilotować będą ludzie. Istnieje jednak w przyszłości możliwość ich przekształcenia w statki bezzałogowe. Doświadczenia z wielogodzinnymi operacjami w ochronie granic bezzałogowych Patrollerów nad Morzem Śródziemnym prowadzą już teraz Francuzi.

    Polska Straż Graniczna badała od wielu miesięcy praktyczne możliwości systemu obserwacyjno-rozpoznawczego zabudowanego w motoszybowcach Stemme. A wybór tego rodzaju awangardowego wyposażenia stawia naszą formację w światowej czołówce. Zdaniem komendanta głównego – gen. Dominika Tracza – to inni zdobywać będą od nas doświadczenia z taktyki wykorzystania tego nowatorskiego rozwiązania. A my testować będziemy jego praktyczne granice operacyjne. Ważne jest także i to, że polscy konstruktorzy brali udział w pracach koncepcyjnych nad właśnie wprowadzanymi do ochrony państwa statkami powietrznymi, a Polska bierze udział w ich produkcji.

    Motoszybowiec Stemme ASP S15 to konstrukcja kompozytowa, napędzana silnikiem Rotax 914 F2 o mocy startowej 84,5 kW (113 KM). Silnik, typowo dla konstrukcji Stemme, zabudowany jest za kabiną załogi. S15 ma rozpiętość wynoszącą 18 m, a długość kadłuba wynosi 8,52 m. Maksymalna masa startowa ASP S15 to 1100 kg. Fotele w kabinie załogi zabudowane są obok siebie. Motoszybowiec ma układ górnopłata, z chowanym podwoziem trójkołowym. Pod kabiną zabudowano głowicę obserwacyjną z kamerą termowizyjną i pasma widzialnego. Maksymalnie pod kadłubem można podwiesić wyposażenie o masie 80 kg. Motoszybowiec jest też wyposażony w 2-osiowy automatyczny układ sterowania lotem.

    Maksymalna przelotowa prędkość w locie poziomym motoszybowca Stemme ASP S15 wynosi 210 km/h, a maksymalna prędkość nigdy nieprzekraczalna to 265 km/h. Zbiorniki paliwa mają pojemność ok. 130 l. Dzięki temu długotrwałość patrolowania zaczyna być ograniczona możliwościami załogi a nie osiągami statku powietrznego.

    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=14584
    Pozdrawiam
    Adam

  • #2
    To jest też idealny sprzęt dla policji, tylko nikt nie wyłoży takiej kasy.
    Miłośnik awiacji zafascynowany fotografią

    Komentarz


    • #3
      Mariusz ale i tak jest tańszy w kupnie i eksploatacji choćby od Sokoła
      Pozdrawiam
      Jacek

      Moje AIRPLANE-PICTURES.NET

      Komentarz


      • #4
        Co z tego, że jest tańszy.
        Za chwilę zostaną tylko niektóre śmiglaki w Wawie i łódzki Bell. Reszta sprzętu pójdzie na złom. Myślenie o przyszłości tego lotnictwa nie istnieje a odpowiedzialni za ten stan mają to w dupie. Pierdzą w stołki i wchodzą bez wazeliny głównemu w tyłek wożąc go wszędzie skórzanym bellem. Grunt to wypracować wysoką emeryturkę i załatwić sobie dobrą fuchę. To co będzie się działo w firmie po ich odejściu kompletnie nikogo nie obchodzi...
        Miłośnik awiacji zafascynowany fotografią

        Komentarz


        • #5
          Takie myślenie może się szybko skończyć (oby nie) gdyby się wydarzył jakiś wypadek dajmy na to autorotacyjne lądowanie na ulicy Wawy lub innego miasta, szum medialny mógł by nagle odwrócić sytuację
          Pozdrawiam
          Jacek

          Moje AIRPLANE-PICTURES.NET

          Komentarz


          • #6
            A było tak pięknie, pierwsze dwa ośrodki (Poznań i Kraków - nie licząc Wawy), następne bazy w kraju, nawet "pokropek" w stolicy z dumnymi zespołami w tle. Ale to już było.
            Staszek

            Komentarz


            • #7
              Zamieszczone przez Jacek Waszczuk Zobacz posta
              dajmy na to autorotacyjne lądowanie na ulicy Wawy lub innego miasta, szum medialny mógł by nagle odwrócić sytuację
              To byłaby raczej kontrolowana katastrofa (w przypadku maszyn jednosilnikowych). Biorąc pod uwagę pułapy na jakich lata się nad miastem to jest za mało czasu i wysokości do przejścia na prawdziwą autorotację. Do tego nikt nigdy nie ćwiczył prawdziwej autorotacji z pełnym lądowaniem. Ćwiczy się tylko jej symulację i kończy kilkanaście metrów nad ziemią...
              Miłośnik awiacji zafascynowany fotografią

              Komentarz


              • #8
                Straż Graniczna odebrała parę motoszybowców ES-15, przeznaczonych do obserwacji i rozpoznania.
                W ubiegłą sobotę na lotnisku Rzeszów-Jasionka konsorcjum złożone z przedsiębiorstw GB Aircraft, Stemme AG (Niemcy) i AEC Air Support BV (Holandia) przekazało Komendzie Głównej Straży Granicznej 2 motoszybowce ES-15. Na ich pokładzie zabudowano głowice obserwacyjne Wescam MX15HD i system przekazu danych w czasie rzeczywistym Troll Systems Skylink.
                Umowa na dostawę w/w statków powietrznych została podpisana 8 października 2014. W jej ramach zapewniono także szkolenie załóg Lotniczego Oddziału Straży Granicznej i wsparcie techniczne użytkowania ES-15. Motoszybowce Stemme operować będą z dwóch baz Straży Granicznej, patrolując z południa i z północy nasze wschodnie granice podczas lotów na dużej wysokości. Zakup dwóch nowych statków powietrznych do arsenału Straży Granicznej został sfinansowany za pomocą części dużego pakietu Funduszu Granic Zewnętrznych Unii na lata 2014-2015, o wysokości 92 mln zł.

                http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=16825
                Pozdrawiam
                Adam

                Komentarz


                • #9
                  Za dużo wpisów to w tym wątku nie ma.Tych wpisów naprawdę powinno być o wiele więcej.
                  __________________________________________
                  twoje-okna.com

                  Komentarz

                  Pracuję...
                  X