Wystartował FALCON

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
Nowe posty

  • Wystartował FALCON

    No tak, misja Atlantisa do teleskopu Hubble'a nam się oddaliła,
    ale za to dzisiaj mówiono i pisano dużo o innym wydarzeniu:
    Falcon poleciał

    Piotr Cieśliński

    W nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu wystrzelono na orbitę rakietę Falcon (sokół) zbudowaną za prywatne pieniądze.



    Falcon-1 tuż przed czwartym, wreszcie udanym startem na orbitę

    Dla prywatnego biznesu kosmicznego udany lot falcona jest osiągnięciem podobnym do wystrzelenia pierwszego sputnika. W tej chwili transport na orbitę jest w rękach państwowych przewoźników, którzy słono sobie liczą za każdy lot. Jedynym prywatnym rodzynkiem w tym towarzystwie była do tej pory rakieta Pegasus - ale ona nie startuje z Ziemi, lecz jest wynoszona pod brzuchem odrzutowego samolotu i może dźwigać tylko małe 400-kg ładunki na niską orbitę.

    Tymczasem falcony mają być rodziną rakiet do wystrzeliwania wszystkich możliwych satelitów, a największa z nich - Falcon-9 - będzie mogła wynieść aż 25-tonowy ładunek albo statek z siedmioosobową załogą na pokładzie. I to dziesięć razy taniej niż obecni przewoźnicy.

    Do czterech razy sztuka

    Rakieta jest dziełem firmy SpaceX, która należy do 37-letniego miliardera Elona Muska. Ten urodzony w Południowej Afryce amerykański biznesmen w latach 90. zakładał i rozwijał internetowe spółki, m.in. PayPal do rozliczania transakcji online. U szczytu internetowej hossy sprzedał je za 1,5 mld dol., a część zarobionej fortuny sześć lat temu przeznaczył na zbudowanie falcona. Chciał udowodnić, że można latać w kosmos dużo taniej, niż czynią to agencje rządowe, np. amerykańska NASA.

    Musk twierdzi, że ich wysokie koszty to głównie cena złego zarządzania i rozbuchanego zatrudnienia. Jego własna firma zatrudnia dziś ledwie 500 osób, a kosmodrom obsługuje tylko 25-osobowa ekipa.

    Z początku jednak zanosiło się na spektakularną porażkę. Trzy próby startu nowej rakiety zakończyły się niepowodzeniem - za pierwszym razem pękł przewód z paliwem, potem za wcześnie wyłączył się silnik drugiego stopnia rakiety, wreszcie awaria nastąpiła podczas separacji pierwszego i drugiego stopnia. Przy okazji przepadły trzy małe satelity wynoszone na orbitę (jeden należał do Pentagonu, a dwa do NASA), a także maleńki ładunek z prochami blisko 200 zmarłych przeznaczonymi do "kosmicznego pochówku", jaki od kilku lat organizuje firma Celesta.

    Mogło się zdawać, że Musk na próżno zebrał w jednej spółce najtęższe głowy w dziedzinie rakietowej i wpompował w firmę ponad 100 mln dol.

    Jednak ostatnia próba przeprowadzona ledwie miesiąc po poprzedniej wreszcie poszła wzorowo. Rakieta Falcon - tym razem niosąca tylko makietę satelity - wystartowała z kosmodromu na wyspie Omelek w atolu Kwajalein (w archipelagu Wysp Marshalla na Pacyfiku) i 9,5 min później osiągnęła prędkość orbitalną. - Uff, wielu twierdziło, że nam się nie uda, ale jest takie powiedzenie: do czterech razy sztuka! - powiedział uradowany Musk, który z napięciem śledził start w swojej kalifornijskiej siedzibie i ze zdenerwowania przez długą chwilę nie mógł wykrztusić ani słowa.Kosmiczni turyści, pakujcie manatki!

    Rakieta jest dwustopniowa, mierzy 21,3 m wysokości, 1,7 m średnicy, na starcie waży 27,2 t. Napędzana jest ciekłym tlenem i naftą. Pierwszy stopień oddziela się 2 min 40 s po starcie - w przyszłości ma wodować na spadochronie i być wraz z silnikiem odzyskiwany. Będzie mógł być wielokrotnie używany, co jeszcze bardziej obniży koszt lotu - dziś szacowany na 8 mln dol. (to najniższa stawka na rynku).

    Powodzenie ostatniej misji otwiera firmie SpaceX bardzo lukratywny rynek. Dwa lata temu agencja NASA ogłosiła, że przeznaczy blisko miliard dolarów dla firm, które udowodnią, iż będą w stanie dostarczać zapasy, a być może też astronautów do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po roku 2010, kiedy amerykańskie promy zostaną wycofane ze służby.

    Budowa nowej rakiety NASA się ślimaczy - ma być gotowa najwcześniej w 2015 r. Agencja liczy, że do tego czasu prywatni przewoźnicy zmniejszą jej kłopotliwe uzależnienie od zagranicznych statków - rosyjskich załogowych sojuzów, towarowych progressów czy też europejskich towarowych ATV.

    SpaceX przygotowuje dla NASA cięższą wersję swojej rakiety - Falcon-9. Jej pierwszy testowy lot ma się odbyć w trzecim kwartale przyszłego roku. Jeśli się uda, to firma dostanie od NASA sporą premię na dalsze prace. Konkurentem w walce o kontrakt jest Orbital Sciences Corporation, twórca rakiety Pegasus.

    Nowymi i tanimi rakietami zainteresowana jest też raczkująca turystyka kosmiczna. Robert Bigelow, który dorobił się fortuny na hotelach w Las Vegas, teraz chce zainwestować pół miliarda dolarów w hotele na orbicie. Jego pomysł jednak nie wypali, jeśli nie będzie komu tam wozić turystów, a na razie ma do wyboru tylko rosyjskie sojuzy, które są nieterminowe i coraz droższe. SpaceShipOne - pierwszy prywatny samolot, który w 2004 r. wzniósł się ponad 100 km i przekroczył granicę kosmosu - nie jest w stanie dolecieć na orbitę. Nowa wersja tego samolotu, która ma być gotowa do końca tego roku, będzie zabierać turystów tylko na krótkie przejażdżki suborbitalne.

    Musk liczy na to, że Falcon będzie kołem zamachowym dla komercyjnych wycieczek orbitalnych, przyciągnie do tego biznesu nowych inwestorów i nakręci podobną spiralę zainteresowania i nadziei na potencjalne zyski jak dekadę temu internet.

    Źródło: Gazeta Wyborcza
    Więcej, np.:
    http://spacex.com/
    Ostatnio edytowany przez ola paszkiewicz; [ARG:4 UNDEFINED].
    pozdrawia
    ola z gdańska

  • #2
    Rakieta Falcon 1 to jedna rakieta kosmiczna służąca do wynoszenia w kosmos niewielkich ładunków. lecz połaczenie kilku rakiet w większe zestawy ma umożliwić loty załogowe. Największy z planowanych zestawów czyli Falkon 9 składający się z wiązki dziewięciu silników Merlin 1C ma umożliwić wyniesienie na niską orbitę okołoziemską 11 tonowych ładunków a na orbitę przejściową do geostacjonarnej około 4,6 tony.

    22 listopada 2008 roku przeprowadzono w Teksasie ostatni naziemny test zespołu napędowego Falcon 9, tym razem spoczywający na ziemi kompletny zespół napędowy został uruchomiono o godzinie 22.30 i miał utrzymywać pełny ciąg przez 160 sekund po czym wyłączono dwa silniki i przez kolejne 18 sekund pracowało siedem silników. Scenariusz był kopią normalnej procedury startowej dla tego typu rakiety i w 100 procentach zakończony został ukcesem. Po tej próbie uruchomiono budowę rakiety Falcon 9 która w końcu czerwca 2009 roku ma zostać wysłana w kosmos z Cap Canaveral. jesli wszystko się powiedzie ma to być najtańsza rakieta kosmiczna świata. Wysłanie na niską orbitę okołoziemską 11 tonowego ładunku ma kosztować około 35 mln USD. Cena ma być niższa nawet od tej jaką oferują Chińczycy.

    Więcej o programie na stronie

    http://www.spacex.com/falcon9.php

    Na stronie w galerii Video jest miedzy innymi też film z ostatniego testu zespołu napędowego
    Ostatnio edytowany przez Jacek Waszczuk; [ARG:4 UNDEFINED].
    Pozdrawiam
    Jacek

    Moje AIRPLANE-PICTURES.NET

    Komentarz


    • #3
      Pierwszy tego typu powrót po wyniesieniu satelitów Galileo

      Pozdrawiam
      Adam

      Komentarz

      Pracuję...
      X